Plakaty zachęcają do aborcji na Wyspach
Na przystankach komunikacji miejskiej w Łodzi pojawiły się plakaty zachęcające Polki do aborcji na Wyspach. Prokuratura bada, czy nie doszło do popełnienia przestępstwa.
Jak informuje Polskie Radio, plakaty są rozklejane przez łodzianki zrzeszone w Separatystycznych Rewolucyjnych Oddziałach Macicznych w skrócie SROM. Utrzymują, że ich celem jest "walka o prawa kobiet".
Na plakatach - wzorowanych na reklamach jednej z popularnych kart płatniczych - znajduje się m.in. wyliczenie kosztów związanych z przelotem i usunięciem ciąży w publicznej przychodni na Wyspach. Wszystko ma kosztować "mniej niż w podziemiu aborcyjnym w Polsce".
Prokuratura z urzędu podjęła kroki wyjaśniające, czy nie doszło do naruszenia prawa. Za przestępstwo tego typu grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.
We wtorek po południu doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez SROM oraz władze Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Łodzi do prokuratury okręgowej złożył Katolicki Klub im. św. Wojciecha.
Członkowie Klubu napisali m.in., że organizacja rozwieszająca plakaty namawia do "omijania polskiego prawa", a obecność plakatów na przystankach miejskiego przewoźnika sugeruje, że "kampania odbywa się za wiedzą i przyzwoleniem kierownictwa MPK".
Iza K.

